KDT w gazie
Kupieckie Domy Towarowe to bardzo ciekawe zjawisko. Powstały jako kontynuacja eksplozji przedsiębiorczości z początku lat 90-tych, czyli łóżek polowych i “szczęk” rozstawionych na placu Defilad, ścisłym centrum Warszawy. Kilka lat później, w 2001 roku, ówczesny prezydent Warszawy Paweł Piskorski oddał stowarzyszeniu kupców teren pod targowiskiem w dzierżawę, i na tym terenie powstały hale KDT – i oczywiście zostało to okrzyknięte sukcesem współpracy samorządowców ze społeczeństwem. Lech Kaczyński, w czasie swojej kadencji na stanowisku prezydenta Warszawy, bez żadnej dyskusji przedłużył dzierżawę. Ale wszyscy wiedzieli, że taka blaszana buda w środku dwumilionowego miasta stać nie może.
Jako że jest to blog prywatny a nie telewizja z misją, nie będę ukrywał mojego nastawienia do całej sprawy. Nie będę ukrywał, że łamanie prawa powinno być odpowiednio ukarane.

sziwan 14:51 on 2009-07-22 Permalink |
Wszystko, tylko nie „kupcy”. Kupcy to mieli własne kamienice na Długiej w Gdańsku.
Leszek Krupiński 02:00 on 2009-07-23 Permalink |
@sziwan: fakt, przepraszam. Poddałem się promowanej w mediach manierze. Motłochu rzucającego cegłówkami kupcami nazwać się nie da.
ptecza 12:27 on 2009-07-23 Permalink |
Jak to łatwo wymądrzać się w Internecie i obrażać innych… Jakie to bezpieczne… Idź, powiedź prosto w oczy ludziom z KDT, co o nich myślisz, bohaterze z frazesami o prawie na ustach.
Jeśli nie podobają Ci się ciuchy z KDT i Cię stać na droższe, to nie kupuj ich. To proste. Sam też tam nie chodzę na zakupy, ale jestem w stanie zrozumieć, że w Warszawie jest mnóstwo ludzi, których nie stać na droższe. Dlatego chodzą do KDT, na Stadion czy inne bazary.
Miasto, a właściwie HGW, łaski ludziom nie robi. Śmierdzą jej pieniądze z KDT? Ciekawe skąd wezmie teraz te miliony, które co roku wpadały do miejskiej kasy. Taka bogata ta Warszawa, że lekką ręką pozbywa się tych pieniędzy? Pewnie dlatego miasto tonie w długach, skoro ma takich “gospodarzy”…
Leszek Krupiński 08:44 on 2009-07-27 Permalink |
@ptecza: Jak łatwo siedząc przed komputerem rozprawiać o tym, że to bardzo dobrze, że ludzie z KDT zrobili rozpierduchę – coś, czego samemu by się nie zrobiło. No chyba że jak by Cię zwolnili z pracy, to byś się zabarykadował w pokoju i rzucał cegłówkami w prezesa?
“Frazesy o prawie”? Przestrzeganie prawa to frazes? Słabo mi… I całe szczęście, że nie muszę nikomu mówić o konieczności przestrzegania prawa – jeśli ktoś nie wie tego od małego, to od przypominania jest policja.
Nikogo nie obrażam – nazywam rzeczy po imieniu. Jeśli ktoś łamie prawo i robi chuligańskie zadymy w sytuacji, gdzie policja chce egzekwować to prawo, to nie jest żadnym kupcem, żadnym “obrońcą miejsc pracy” – jest chuliganem. Jeśli ktoś się czuje obrażony, to może niech przedstawi swój wywód pokazujący w jaki to sposób chuliganem nie jest.
Co do cen: KDT nie było tanie, więc argument o cenie jakoś do mnie nie przemawia.
No i co to za argument “śmierdzą jej pieniądze z KDT”? Może Miasto niech wynajmie ratusz agencji towarzyskiej, bo przecież pieniądze nie śmierdzą. I nie, nie HGW – przeczytaj wyżej, zobaczysz że to “nawet” sam obrońca uciśnionych Kaczyński zapowiedział, że hale muszą zniknąć.
Dochody to nie wszystko – nie można temu wszystkiego podporządkowywać. Potrzebna jest druga linia metra. Potrzebny jest harmonijny rozwój miasta.
pshm 19:09 on 2009-07-29 Permalink |
Wiesz co, gdyby sugerowanie Ci kariery politycznej nie było jawną i oczywistą obrazą, to normalnie po przeczytaniu tego posta świadomie i bez żadnych ale oddałbym na Ciebie głos w przyszłych wyborach ;]