Archiwa tagu: kombajn

Przegląd prasy – 22.05.2006

Tym oto wpisem rozpoczynam moje przeglądy prasy – jak częste, to się jeszcze zobaczy jak mi się będzie chciało. Będą to przeglądy z tego, co rano znajdę w RSSach. Przeglądy wybiórcze, stronnicze i często z głupim komentarzem.

Kraj

„Specjaliści” PiS-u

Tomasz Prus, który jest doradcą szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, 10 lat temu, po pijaku próbował napaść na pocztę w Bieszczadach. Napad się nie udał, bo zalany pozwolił kierowniczce wyjść na zaplecze, a posterunek Policji był 20 metrów dalej… Smutne.

Konwencja PO

Platformersi zmieniają taktykę – obiecywali, że nie będą za bardzo jechać po „koalicji”, ale najwyraźniej już nie przeszkadza im, że wyjdą na „pieniaczy”. Na Krajowej Konwencji bez ogródek mówili co im się nie podoba – no i trudno się z nimi nie zgodzić (chyba, że kto fanatyk), choćby z przypadkiem przeszukania mieszkania za rozsyłanie obrazków z kaczkami przez email. To przypadek ekstremalny, ale po tym widać atmosferę zastraszenia – kto jest „nieprawomyślny”, musi oberwać.

Platforma postanowiła stworzyć wokół siebie „ruch społeczny”. Najwyraźniej chcą trochę pograć na uczuciach, bo Rokita wołał z mównicy „Miejsce Platformy jest dziś w szpitalu przy łóżku anarchisty Maćka, który znalazł się na czarnej liście neonazistów, a następnie został pchnięty nożem przez skinów i neoendeków”.

Dobre przynajmniej to, że pomimo bycia razem w opozycji, Tusk mówi, że nie będą się „integrować” z SLD, choć oczywistym jest, że ludzie będą kojarzyć „PO głosowało tak samo jak SLD”.

Dalej były kłótnie z „Piskorczykami” (nie wiem kto wymyślił tą nazwę, ale jest tragicznie głupia) – wyrzuceni, ale przyjechali na konwencję. Jeden z nich, jeszcze cudem niewyrzucony, kandydował nawet na przewodniczącego PO. Był bez szans, ale miał okazję powiedzieć co myśli o Tusku – że robi partię „wodzowską”, sam o wszystkim decyduje itp. Cóż, z moich doświadczeń mogę powiedzieć, że jeśli przez kilka lat się nic nie zmieniło, to faktycznie tak jest…

Zakaz stadionowy…

…a raczej jego brak. 10 maja w Łodzi kibole poszaleli. Najbardziej agresywna 12-tka dostała – jakże srogą karę – zakaz stadionowy, czyli zakaz wstępu na mecze. W praktyce realizuje się to tak, że jak jest jakaś większa impreza, to człowiek wzywany jest w czasie jej trwania na komisariat. Tylko że żaden z tych kiboli w ciągu kilku ostatnich meczy na się komendzie nie pojawił. Pewnie teraz Ziobro dostanie wiatru w żagle i jeszcze bardziej będzie nawoływał do realizacji swoich pomysłów. A można by ich tak spałować…

„Moskiewska pożyczka”

Szykuje się kolejna komisja śledcza. Tym razem w sprawie tzw. „moskiewskiej pożyczki”, czyli długi, jaki został zaciągnięty przez PZPR niedługo przed swoim rozwiązaniem, a raczej przekształceniem się w SdRP. Będziemy więc prawdopodobnie mieli kolejny twór, który nic nie ustali, nawet jak ustali, to pieniędzy nie odzyska, za to więcej posłów będzie mogło się pokazać w telewizorze i pomachać do cioci i kolegów z podstawówki.

A minister Ziobro już zaczyna działać. Ujawnione zostały tajne akta dotyczące tej sprawy, która już była w prokuraturze. Sprawa została w roku 1993 umorzona (dzień po zaprzysiężeniu Millera na posła), a w 1995 ówczesny minister sprawiedliwości, nota bene z SLD, odmówił anulowania umorzenia. Przypomnę, że minister sprawiedliwości jest jednocześnie prokuratorem generalnym. I tu jest świetny przykład czemu te stanowiska powinny być rozdzielne, a prokurator generalny – apolityczny.

Nowa świecka tradycja

Narodziła się nowa świecka tradycja. Przyszłe mamy zamawiają sobie DVD z nagraniem badania ultrasonograficznego, i owe DVD oglądają na rodzinnych obiadach.

Małgorzata Lacheta na badanie do Łodzi przyjechała z Piotrkowa. – Oczywiście zamówiłam DVD – mówi. – Pierwszy raz oglądałam płytę z rodzicami. Z radości przygotowali uroczysty obiad. Następnego dnia była impreza u teściów. Później na projekcje zaczęli się wpraszać sąsiedzi i znajomi. Ponieważ rozniosło się, że córeczka będzie duża, przynoszą ciuszki w większych rozmiarach. Zabawne, dziecko się jeszcze nie urodziło, a my już wyprawiamy pępkowe.

Jako że filmy takie można robić tylko na bardzo nowoczesnych sprzętach, te gabinety, które je posiadają, przeżywają oblężenie. Tłumaczą się oczywiście, że nie są instytucją robiącą filmy pamiątkowe, diagnostyka jest najważniejsza, ale DVD robią. Byznes yz byznes.

Egzaminy dla prawników

Pierwsze śliwki - robaczywki - uważa prof. Zbigniew Hołda. Z 18 zdających egzamin adwokacki w Warszawie zdała jedna, z 200 zdających w kraju na radców prawnych – zdało kilkunastu. Autorzy egzaminów twierdzą, że były „haki”, których osoba bez praktyki nie zna, a ludzie podchodzący do egzaminów – że były niejasności. Jak przy każdym egzaminie, tylko tutaj nie można się wykłócać z wykładowcą. Egzaminy te i tak znikną do końca roku, bo ustawa przygotowana przez PiS jest niezgodna z konstytucją.

Ochroniarze się łączą

Ochroniarze, których w Polsce jest ponad 250 tysięcy, potajemnie prowadzą rozmowy na temat wspólnego wysunięcia żądań podwyżek. W tej chwili zarabiają ok. 5 zł za godzinę. Chcą podwyżek do 10 zł. W tym momencie muszą brać drugi etat, bo za 900 zł miesięcznie wyżyć ciężko, z kolei pracując po 12h dziennie „jakość” pracy spada.

Lokalny Pentagon

W Warszawie powstanie nowa siedziba Ministerstwa Obrony Narodowej i dowództwa wojsk. Będzie to kosztować ok. miliarda złotych.

Legalny lobbing

Nie wyszedł. Z ukrycia wyszło tylko kilku – dokładnie ośmiu, z czego pięciu z jednej firmy.

Może małe wyjaśnienie co i jak: lobbing to legalna forma „przekonywania” polityków do swoich racji. Powiedzmy jest sobie kilka firm cukrowniczych, z których reprezentanci mówią politykom, że trzeba zwiększyć rządowe subwencje do produkcji buraków cukrowych. „Na całym świecie” ™ jest to oficjalne, legalne, jawne, nikt się z tym nie kryje. A u nas lobbyści się kojarzą z aferami, więc nikt nie chce sobie takiej łatki przypinać. Więc dalej jest „szara strefa”.

Świat

Niepodległa Czarnogóra?

Wczoraj odbyło się referendum w sprawie niepodległości Czarnogóry. Unia Europejska postawiła wymaganie, że za niepodległością musi się opowiedzieć 55% głosujących. Według wstępnych szacunków, przy frekwencji 89%, za niepodległością głosowało 55,6% obywateli, tak więc sprawa jest jeszcze niepewna.

Spisek w Eurowizji

Białoruś, jak we wszystkim, w Eurowizji też widzi spisek. Wszystkie „rządowe organy” piały z zachwytu nad reprezentantką tego kraju, Smołową, tymczasem w półfinale zajęła przedostatnie miejsce. Oczywiście musiała to być wina „jakiś obcych, wrogich sił”, no bo jak… Tymczasem u nas przepadek Wiśniewskiego oznacza tylko, że jest beznadziejny :>

Gospodarka

Bizon kontratakuje

Firma Case New Holland, która przejęła Fabrykę Maszyn Żniwnych, wznowiła produkcję kombajnu Bizon. Zabiegali o to potencjalni klienci, ale też i sami pracownicy CNH. Konstrukcję odnowiono, ale też nie jest naszpikowano elektroniką, jak u innych producentów, dzięki czemu użytkownicy starych modeli powinni się szybko odnaleźć w obsłudze.

VAT na mieszkania

Wiadomość w stylu „Freddy Mercury ciągle nie żyje”. Mianowicie dalej nie wiadomo, czy stawka VAT na budownictwo zostanie zwiększona z 7% do 22%, co narzuca nam Unia. Narzuca, ale jest metoda na ominięcie tego zakazu – z tym, że nowy minister budownictwa nic nie mówi na ten temat, a w przypadku naszej krajowej polityki, to wcale nie jest potwierdzenie tego co mówił poprzedni minister.

Co przyniesie zwiększenie stawki VAT chyba nie trzeba tłumaczyć. Już w tym momencie wiadomo, że ceny mieszkań będą rosnąć, bo popyt mocno przewyższa podaż, a jak jeszcze doliczyć do tego zwiększony VAT… Ja chyba do końca życia będę mieszkał z rodzicami.

Globalizacja…

W Nowym Jorku sąd zablokował sprzedaż litewskiej firmy przez rosyjską firmę polskiej firmie. Mianowicie zablokowana została sprzedaż Możejek przez Jukos dla Orlenu. Blokada nastąpiła na wniosek zarządu komisarycznego Jukosu. Z kolei dotychczasowe władze Jukosu twierdzą, że nie można tego zrobić, bo zarząd komisaryczny ma władzę tylko nad majątkiem rosyjskim, a litewska rafineria jest pod zarządem funduszu powierniczego z Holandii.

Tu nie ma co protestować przeciwko globalizacji, bo ona dawno stała się faktem.

Nie zadzieraj ze spamerami

Spamerzy „zabili” spamem firmę Blue Security. Firma ta zajmowała się walką ze spamem przez „kontratak” – DDoS serwerów, które ogłaszały się przez spam. Spamerzy tak się zawzięli, że poprzez komputery zombie wywołali tyle requestów strony i rozesłali tyle spamu, że strona Blue Security została zamknięta, a tymczasowo informacje były umieszczane na serwisie blogowym. Serwis ten też został zDDoSowany. W takich okolicznościach Blue Security postanowili zwinąć interes, żeby nie narażać innych osób na ataki.

Warszawa

Przecinanie wśród buczenia

Kochalski, p.o. prezydenta Warszawy, przeciął wstęgę otwierając naprawiony kawałek Marszałkowskiej. Wydarzeniu temu towarzyszyło buczenie stu rowerzystów, którzy protestowali przeciwko nieuwzględnieniu ich próśb o ścieżkę rowerową na tamtym odcinku.

Uniwerek się kształci

Straż miejska zgarnęła panią prowadzącą wykłady na Uniwerku, na wydziale dziennikarstwa. Miała dwa promile.

Noc muzeów

W sobotę w nocy ruch jak w tygodniu w godzinach szczytu. To przez „Noc muzeów” – muzea były otwarte dla zwiedzających „w późnych godzinach wieczornych”, za darmo, do tego między nimi kursował stary „ogórek” – autobus z lat środkowego PRLu. A ja jak zwykle o tym zapomniałem.

Dwie „Kapele Praskie”

Dwa zespoły „folku warszawskiego” roszczą sobie prawo do nazwy „Kapela Praska”. Jedna gra od 35 lat, ale ostatnio jakoś „nie żyła”. Wszyscy myśleli, że się rozpadła, a ona tylko się zawiesiła. Druga powstała ostatnio, pod patronatem Bazaru Różyckiego. Sprawa podobno ma się załatwić polubownie – „nowe” chłopaki przyznają prawo do nazwy „starym”, ale też chcą Pragę w nazwie.

Remont w Parku

Zarząd Oczyszczania Miasta wyremontuje rzeźby stojące w Parku Skaryszewskim dopiero teraz, kiedy cokół jednej z nich prawie całkiem się rozpadł…

Pierdoły

Higiena facetów

Co drugi facet kąpie sie raz w tygodniu a skarpetki nosi do 5 dni. Tylko 40% panów myje ręce po wyjściu z toalety (pewnie sikają sobie na ręce :>). Najbardziej niechlujni są panowie po 40-tce. „Statystyczny Polak” zmienia majtki raz na dwa dni (tja, statystycznie ja i mój pies mamy po trzy nogi). Panie drażni też nie opuszczanie deski klozetowej (nie żebym się kłócił, ale opuszczanie to taka sama praca jak podnoszenie).