<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Leafnode&#039;s blog &#187; Obserwacje</title>
	<atom:link href="http://www.krupinski.waw.pl/category/obserwacje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.krupinski.waw.pl</link>
	<description>Silly is a state of mind, stupid is a way of life.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 30 Jan 2012 13:17:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.2</generator>
		<item>
		<title>ACTA: Nie o to chodzi</title>
		<link>http://www.krupinski.waw.pl/2012/01/30/acta-nie-o-to-chodzi/</link>
		<comments>http://www.krupinski.waw.pl/2012/01/30/acta-nie-o-to-chodzi/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 13:12:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Leszek Krupiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obserwacje]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[acta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.krupinski.waw.pl/?p=458</guid>
		<description><![CDATA[Publicyści i inne mądre głowy tłumaczą o co chodzi w protestach przeciw ACTA. Teorie mają dużą rozpiętość: od buntu pokoleniowego, dla którego ACTA nie ma żadnego znaczenia (Hołdys), przez pragnienie kradzieży muzyki, które jest równie ważne co oddychanie (prof. Janusz Czapiński z UW dla TokFM), aż po sugestie, że protesty są inspirowane przez bossów pirackiego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Publicyści i inne mądre głowy tłumaczą o co chodzi w protestach przeciw ACTA. Teorie mają dużą rozpiętość: od buntu pokoleniowego, dla którego ACTA nie ma żadnego znaczenia (<a href="http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/holdys-ratyfikujac-acta-polska-niczym-nie-ryzykuje,1,5011348,wiadomosc.html">Hołdys</a>), przez pragnienie kradzieży muzyki, które jest równie ważne co oddychanie (<a href="http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,11046824,Prof__Czapinski__Swobodny_dostep_do_internetu_dla.html">prof. Janusz Czapiński z UW dla TokFM</a>), aż po sugestie, że protesty są inspirowane przez bossów pirackiego świata (<a href="http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wywiady/kontrwywiad/news-kuzniar-acta-protesty-to-histeria-byc-moze-inspirowana,nId,431333">doradca Prezydenta Roman Kuźniar dla RMF FM</a>). Do tego cała plejada socjologów internetu i antropologów komputerów ze swoimi średnio trafionymi tezami. Mało kto pisze z sensem. A media masowe jak widzą sprawę <a href="http://screencast.com/t/frlRuvTTm2F">pokazały już wielokrotnie</a> (w skrócie: igrzyska).</p>
<p><a href="http://antyweb.pl/acta-czyli-aktualnie-cos-tam-piratuje-jestes-politykiem-lub-nie-rozumiesz-protestow-przeczytaj/">Rafał Pawłowski w AntyWebie</a> podzielił świat na Dorosłych i Młodych. Na tych, którzy nie rozumieją Internetu, i na tych, którzy w nim żyją. I coś w tym jest. Widać po transparentach noszonych w czasie protestów jacy ludzie protestują: ci, którzy chłoną Internet, znają memy, tworzą je i powielają. Nie słyszałem jeszcze w mediach masowych informacji o tym, że Internet tworzy, miesza, dodaje śmieszne podpisy &#8211; Demotywatory i Kwejk to teraz znaczna część polskiego internetu. W tej chwili swobodnie wycina się kawałki filmów, remiksuje, dodaje  alternatywne podpisy &#8211; demotywatory, kwejk, a nawet YouTube tym żyje. ACTA może to zabrać. Już teraz u Moniki Olejnik pan Bartłomiej Witucki, koordynator z Business Software Alliance, <a href="http://wiadomosci.wp.pl/title,Polska-stracila-na-tym-550-mln-dolarow,wid,14208291,wiadomosc.html">kwestionuje zasadność stosowania dozwolonego użytku w przypadku mediów cyfrowych</a>.</p>
<p>Ludzie wklejają &#8220;nieswoje&#8221; fotki na strony, wrzucają zrzuty ekranowe serwisów internetowych na swoją ścianę na Facebooku, robią zdjęcia z zastrzeżonym logo w tle, nagrywają filmy z imprezy, gdzie w tle &#8220;nielegalnie&#8221;  leci muzyka. To wszystko są naruszenia prawa. Czy powinny nimi być? Po podpisaniu ACTA dyskusji już nie ma &#8211; prawo ma iść w kierunku zaostrzenia walki o prawa autorskie, a nie rozluźnienia.</p>
<p>Protesty przeciwko ACTA odbyły się w kilku-nastu-dziesięciu miastach. Protestowały dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy ludzi. Znalazło się trochę zadymiarzy, jak zawsze. Znalazło się trochę ludzi którzy tam przyszli, bo inni też szli. Bardzo dużo ludzi przyszło tam mając niewielką wiedzę przeciwko czemu protestują. Ale to nie jest problem z nimi. Problem jest z władzami. Nie wiem ilu ludzi musi wyjść na ulicę, żeby rząd przestał nazywać te marsze gówniarskimi wybrykami złodziei. W którymś momencie Premier powinien się zastanowić, zobaczyć jak sprawa wygląda. Dopóki było to kilka stronek z piraconymi obrazkami (oczywiście w myśl ACTA &#8211; polskie prawo dopuszcza użycie utworów objętych prawami autorskimi w celach parodystycznych), które zasłoniły treść, można było traktować sytuację z politowaniem. Ale jeśli wygląda się za okno URMu i widzi wielotysięczny tłum (a w Warszawie protesty i tak były w miarę skromne), to powinno się zreflektować i przejść do trybu rozwiązywania kryzysów, a nie dalej udawać że nic się nie dzieje oprócz kilku uczniaków marudzących o możliwość ściągania muzyki za darmo. Jeśli społeczeństwo się myli, to trzeba to społeczeństwu wyjaśnić (a przynajmniej próbować) &#8211; tego mi strasznie brakuje w całej historii III RP (patrz na przykład protesty przeciwko wysokiej cenie benzyny &#8211; nikt tym biednym ludziom nie powiedział jaki wpływ ma Polska na akcyzę). Ale na tłumaczenia w kwestii ACTA jest już za późno. Efekt kuli śnieżnej sprawił, że na tym momencie już nic się nie da w tej kwestii zrobić &#8211; każdy argument będzie zakrzyczany przez protestujących, albo zmanipulowany przez media (vide &#8220;<a href="http://kampanianazywo.pl/relacja/boni-przyznaje-sie-do-piractwa-cos-o-kondycji-dziennikarstwa/">Boni przyznaje się do piractwa</a>&#8220;). Zwłaszcza, jeśli się wcześniej tych ludzi traktowało się z góry.</p>
<p>Ludzie czują, że <a href="http://snafu.evil.pl/2012/01/nie-mam-znaczenia/">dla władzy nic nie znaczą</a>. Tak jak jeden mały poseł jest maszynką do głosowania dla klubu parlamentarnego, jeden-dziesięciu-tysiąc ludzi najwyraźniej też tylko maszynki, tylko do innego głosowania. Jak władza, która pochodzi od narodu (art. 4 <a href="http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/1.htm">Konstytucji RP</a>), może ignorować jego głos? To kolejny zarzut.</p>
<p>O zastrzeżeniach co do sposobu procedowania w sprawie ACTA pisano już wiele, ale te błędy popełnia się dalej. I wszystko wskazuje na to, że błędy będą popełniane dalej. W najbliższym czasie zapisy tej umowy będą tłumaczone społeczeństwu &#8211; <strong>już po podpisaniu tej umowy</strong>. Mam wrażenie, że te tłumaczenie będzie nie dla społeczeństwa, tylko dla samego rządu, żeby wiedzieli nad czym głosują. I jakie mogą być następne kroki &#8211; załóżmy, że Tusk decyduje, że ACTA zostanie odrzucone w Sejmie. To by oznaczało głosowanie przeciwko umowie, którą (powiedzmy) sami wynegocjowali (powiedzmy, bo są przecieki, że Polska nie miała nic do powiedzenia w kwestii kształtu umowy, co specjalnie nie dziwi). Kolejny kamyczek do ogródka pt. &#8220;nie wiemy co negocjujemy, nie wiemy co oznaczają zapisy, nie wiemy za czym głosujemy, nic nie mówimy społeczeństwu, konsultujemy się tylko z osobami które to popierają&#8221;.</p>
<p>W mediach masowych nic się o tym nie napisze, ale sami zainteresowani jak najbardziej. Niejaka <a href="http://www.popcorner.pl/blogi/czarnaskrzynka/2012/01/do_czego_prowadzi_piractwo_czyli_dlaczego_nie_chcecie_moich_pieniedzy">Blackbox napisała tekst </a>pokazujący, że ci, którzy najwięcej &#8220;piracą&#8221; w jak najbardziej szerokim tego słowa znaczeniu, także najwięcej wydają na szeroko pojętą kulturę, także na rzeczy, które początkowo ściągnęli nielegalnie. I podpisuję się pod tym. Sezon współczesnego serialu kosztuje ok. 100 zł. Chyba nikt nie kupi takiego pakietu &#8220;w ciemno&#8221;. Polska telewizja jest zawsze do tyłu z nowinkami, a Internet chce być na bieżąco. Rozmawiając z kolegą z USA czy czytając 4chana chce się wiedzieć o czym rozmowa, chce się rozumieć aktualne memy, chce się być częścią tego globalnego społeczeństwa.</p>
<p>Wielu &#8220;ekspertów&#8221; i <a href="http://www.wprost.pl/ar/290274/Palikot-ACTA-Polska-jest-na-to-za-biedna/">polityków</a> tłumaczy, że wszystko przez to, że Polacy kiepsko zarabiają więc ich nie stać na korzystanie z płatnej kultury. Pewnie to prawda. Pewnie można to uznać za jakiś rodzaj uzasadnienia. Na pewno nie można przeciwko temu stosować naciąganej analogii &#8220;Czy jeśli kogoś nie stać na mercedesa to ma prawo go ukraść?&#8221; (bo ściągając film komuś innemu nie ubywa filmów &#8211; clou większości teorii &#8220;piractwo==kradzież&#8221;). Jednak uzasadnianie łamania prawa w ten sposób szkodzi wszystkim. Pokazuje to jak ACTA chce utrwalić aktualne rozwiązania, które mają się nijak do teraźniejszości. Narzeka się na piratów stosując retorykę sprzed 40 lat (<em>Home taping is killing music industry</em>), zamiast spróbować działać tak, żeby wszyscy byli zadowoleni. Jakoś w USA możliwe jest oglądanie filmów i seriali przez Internet za śmieszne pieniądze (a tam porównując liczby zarabia się dużo więcej niż u nas). Ale po co, skoro można gonić za piratami, krzycząc jak dużo traci się na każdej skopiowanej płycie, <a href="http://sawb.soup.io/post/227284747/Strata-Kazika">czego absurd łatwo pokazać</a> &#8211; tak jest wygodniej, bo od jednego dużego dystrybutora pirackich plików można wyciągnąć grube miliony (RIAA pozwało rosyjską firmę AllOfMP3.com na 1,65 biliona dolarów &#8211; $1.650.000.000.000 &#8211; licząc standardowe dla nich $150.000 za każdą udostępnioną piosenkę, taki mają ustalony licznik; dla ilustracji napiszę też, że <a href="http://www.law.com/jsp/cc/PubArticleCC.jsp?id=1202486102650&amp;Manhattan_Federal_Judge_Kimba_Wood_Calls_Record_Companies_Request_for__Trillion_in_Damages_Absurd_in_Lime_Wire_Copyright_Case">koalicja 13 firm przemysłu muzycznego próbowała pozwać sieć wymiany plików LimeWire na 75 bilionów dolarów</a>, co stanowi <a href="http://screencast.com/t/k7xSdBOt">troszkę więcej niż szacowany produkt brutto całego świata w 2011 roku</a>). I nie żeby RIAA nie wyciągało pieniędzy od &#8220;płotek&#8221;, jak np. <a href="http://www.wtae.com/news/18160365/detail.html">8000 dolarów za podejrzenie udostępnienia 10 piosenek</a>.</p>
<p>Kolejny problem wynika z analiz prawników, którzy podkreślają, że wszystkie (a przynajmniej większość) zastrzeżenia dotyczące ACTA już istnieją w polskim prawie. Nie mówią tylko tego, że prawo się rozwija, i po pierwsze ACTA wskazuje kierunki tego rozwoju (które mi osobiście się nie podobają), a po drugie ogranicza rozwiązania stosowane w krajach sygnatariuszach &#8211; nie będzie można stanowić prawa, które stoi w sprzeczności z bardzo szerokimi definicjami ACTA. Podpisanie ACTA spowoduje, że szanse na poprawę sytuacji spadną prawie do zera, o czym <a href="http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,11028093,ACTA_odbiera_nadzieje_na_zmiany.html">napisał też ostatnio Jarek Lipszyc</a>: &#8220;ACTA ma na celu nie tylko zabetonowanie istniejącego porządku prawnego, ale też wytyczenie takiej drogi w przyszłość, z której zboczyć nie będzie można.&#8221;</p>
<p>Wiele zastrzeżeń pozostawia też forsowany w wielu zapisach ACTA tryb &#8220;najpierw rób później przepraszaj&#8221; &#8211; odszkodowania za niezasadne działanie, zwrot sprzętu itp. Owszem, odszkodowania są fajne i w ogóle, ale ile jest z tym nerwów i czasem nieodwracalnych strat finansowych &#8211; ile już firm upadło przez trwające bez końca kontrole ze Skarbówki. Takie zapisy zachęcają do nadużywania tego prawa przez instytucje zarządzające prawami autorskimi.</p>
<p>Motywacji do protestów jest oczywiście jeszcze więcej, ale nie idzie ogarnąć złożoności tego tematu przez jednego małego blogera.</p>
<p>A teraz mała dawka demagogii z mojej strony: <a href="http://brainz.org/14-most-ridiculous-lawsuits-filed-riaa-and-mpaa/">co może się stać, jeśli pozwoli się na nadmierne rozpasanie korporacji wydawniczych</a>.</p>
<p>I powtórzę jeszcze raz: <strong>nikt nawet nie próbował mnie przekonać, że podpisanie ACTA przyniesie komukolwiek coś dobrego.</strong></p>
<div id="_mcePaste" class="mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 514px; width: 1px; height: 1px; overflow: hidden;"><strong>ACTA ma na celu nie tylko zabetonowanie istniejącego porządku  prawnego, ale też wytyczenie takiej drogi w przyszłość, z której zboczyć  nie będzie można.v</strong></div>
<div class="bottomcontainerBox" style="background-color:#F0F4F9;">
                <div style="float:left; width:85px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.krupinski.waw.pl%2F2012%2F01%2F30%2Facta-nie-o-to-chodzi%2F&amp;layout=button_count&amp;show_faces=false&amp;width=85&amp;action=like&amp;font=verdana&amp;colorscheme=light&amp;height=21" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width=85px; height:21px;" allowTransparency="true"></iframe></div>
                <div style="float:left; width:80px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <g:plusone size="medium" href="http://www.krupinski.waw.pl/2012/01/30/acta-nie-o-to-chodzi/"></g:plusone>
                </div>
                    <div style="float:left; width:95px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                    <a href="http://twitter.com/share" class="twitter-share-button" data-url="http://www.krupinski.waw.pl/2012/01/30/acta-nie-o-to-chodzi/"  data-text="ACTA: Nie o to chodzi" data-count="horizontal" data-via="leafnode">Tweet</a>
                    </div>			
            </div><div style="clear:both"></div><div style="padding-bottom:4px;"></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.krupinski.waw.pl/2012/01/30/acta-nie-o-to-chodzi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Afera z ACTA</title>
		<link>http://www.krupinski.waw.pl/2012/01/24/afera-z-acta/</link>
		<comments>http://www.krupinski.waw.pl/2012/01/24/afera-z-acta/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Jan 2012 11:11:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Leszek Krupiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obserwacje]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[acta]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[sopa]]></category>
		<category><![CDATA[ue]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.krupinski.waw.pl/?p=446</guid>
		<description><![CDATA[Gdzie nie spojrzeć &#8211; ACTA i Anonymous. Boję się otworzyć lodówkę. Ktoś gdzieś stwierdził, że podwyżkę VATu społeczeństwo przełknęło, podwyżkę akcyzy na paliwo też, ale jak rząd chce zabrać lolcaty, to wielkie zamieszanie. Tylko czy ten protest ma jakikolwiek sens? Przez dłuższą chwilę próbowałem znaleźć informacje czemu ACTA jest złem. Bez problemu dotarłem do artykułu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdzie nie spojrzeć &#8211; ACTA i Anonymous. Boję się otworzyć lodówkę. Ktoś gdzieś stwierdził, że podwyżkę VATu społeczeństwo przełknęło, podwyżkę akcyzy na paliwo też, ale jak rząd chce zabrać lolcaty, to wielkie zamieszanie. Tylko czy ten protest ma jakikolwiek sens?</p>
<p>Przez dłuższą chwilę próbowałem znaleźć informacje czemu ACTA jest złem. Bez problemu dotarłem do <a title="Pytania o ACTA - ściąga dla dziennikarzy interesujących się tematem" href="http://prawo.vagla.pl/node/9636">artykułu Vagli</a> ze wskazówkami dla dziennikarzy o co pytać polityków. Znalazłem tam cały rząd zastrzeżeń dotyczących sposobu procedowania przy opiniowaniu ACTA. Co do samego ACTA na większości stron znalazłem tylko frazesy &#8211; że to cenzura, że odbiera prawa, że internauci do więzień i inne tego typu bzdury. Wiedząc jak wyglądają internetowe protesty, od razu zapaliła mi się żaróweczka ostrzegawcza. Zacząłem grzebać dalej. I co? I&#8230; w sumie to w kontekście ogólnego krzyku, niewiele.</p>
<h2>Czym jest ACTA</h2>
<p>ACTA, czyli Anti-Counterfeiting Trade Agreement, to porozumienie kilku państw (aktualnie ACTA podpisało 8 państw, dwa kolejne + Unia Europejska jeszcze się wstrzymały) w kwestii ustalenia standardów walki z towarami podrobionymi, a w ogóle &#8211; własnością intelektualną. Wymaga wprowadzenia pewnych rozwiązań prawnych, które powinny wprowadzić państwa-sygnatariusze, a niektóre sugeruje.</p>
<h2>Po co podpisywać?</h2>
<p>Cóż&#8230; nie mam pojęcia. Nigdzie nie widziałem informacji na temat korzyści z podpisania tego aktu. Minister Boni zajmował się jedynie kontrowaniem argumentów przeciwników, natomiast czemu byśmy mieli być zainteresowani dołączeniem do grupy ACTA &#8211; nie powiedział. Według zwolenników ACTA, podpisanie tego porozumienia nie spowoduje konieczności wprowadzenia żadnych zmian w polskim prawie. Tylko w takim razie po co to podpisywać, i jak zwolennicy (chyba tylko wydawcy płyt i część artystów) mogą teraz głośno twierdzić, że ta umowa spowoduje podwyższenie standardów ochrony ich własności intelektualnej? Jak coś, co nic nie zmienia, sprawi, że im będzie lepiej?</p>
<h2>Czemu nie podpisywać?</h2>
<p>Pomijając całą zadymę wokół sprawy, zastrzeżenia prawne co do ACTA dotyczą w większości faktu, że ACTA jest przestarzałe, nie wnosi nic nowego, i tylko utrwala stary system, nie przystający do doby Internetu. Nie trudno dopasować fakty komu taka sytuacja jest na rękę: RIAA czy MPAA (amerykańskie zrzeszenia przemysłu odpowiednio muzycznego i filmowego), zajmujące się w imieniu wielkich korporacji procesowaniem się z piratami, ochoczo podają naciągane wyliczenia pokazujące, że jak ktoś ściągnął płytę, to jest to równoznaczne ze utratą przychodów firmy o cenę płyty, gdyż gdyby jej nie ściągnięto z internetu, to na pewno ta sama osoba by kupiła tą płytę w sklepie. Co więcej, ACTA sankcjonuje wyliczenia wzięte z czapy, sugerując że sądy muszą brać pod uwagę &#8220;przedstawionego przez posiadacza praw <strong>jakiegokolwiek </strong>zgodnego z prawem obliczenia wartości, które może obejmować utracone zyski, wartość towarów lub usług, których dotyczy naruszenie&#8221;.</p>
<p>Hołdys czy Kora głośno krzyczą, że bez ACTA będą biedni, ale jakoś nie mają nic na poparcie swoich tez &#8211; jedynie stwierdzenia, że ich płyty coraz gorzej się sprzedają, ale może to powinno im dać nieco do zastanowienia w innym kontekście.</p>
<p>Konrad Gliściński z Katedry Prawa Cywilnego UJ <a href="https://docs.google.com/viewer?a=v&amp;pid=explorer&amp;chrome=true&amp;srcid=0B_xPW83jYkJLMTEwMWU2YzEtY2Y5MS00NDYxLWIxZDgtY2M5NWJkMTUxYzgz&amp;hl=en_US&amp;pli=1">napisał ciekawą opinię na temat ACTA</a>, patrząc z punktu widzenia prawnika. Już na samym początku można przeczytać, że już w preambule stosowane są stwierdzenia będące co najmniej nadużyciem, analogicznym do tych stosowanych przez przemysł fonograficzny, sugerujące, że prawa autorskie mają kluczowy wpływ na wzrost gospodarczy, na co nie ma żadnych dowodów.</p>
<p>ACTA samo w sobie nie narzuca żadnych zmian Polsce, gdyż, jak wiele osób zauważyło, nasze prawo autorskie jest bardziej restrykcyjne niż zapisy tej umowy, jednak kreuje kierunki rozwoju prawa, oraz sugeruje kierunki interpretacji sądowej. We wspomnianej wyżej analizie podany jest przykład sugestii, że karane powinno być nagrywanie filmów w kinach. Jest to jedynie sugestia, jednak taka sugestia może być podparciem wyroku sądowego w kwestii dozwolonego użytku (jeśli ACTA sugeruje penalizację takiego zachowania, to wykracza to poza dozwolony użytek). Problemem jest też fakt, że zapisy ACTA chronią w zasadzie wyłącznie koncerny, natomiast nie gwarantują zwykłemu obywatelowi dostępu do dóbr intelektualnych, jak to robi w Polsce np. prawo o dozwolonym użytku. Nie ma równowagi między ochroną a dostępem.</p>
<p>Trzy kwestie z tego porozumienia trzeba podkreślić: odpowiedzialności karnej, domniemania niewinności, oraz ochrony danych osobowych.</p>
<p>W prawie Unii Europejskiej naruszenie dóbr niematerialnych nie powoduje odpowiedzialności karnej, co z kolei jest przewidywane przez ACTA. Brak jest proporcjonalności kary do występku &#8211; tutaj warto przywołać przykład podawany w USA w czasie walki o zablokowanie SOPA, pokrewnego aktu: &#8220;Za wrzucenie do internetu piosenki Michaela Jacksona dostałbyś 5 lat więzienia &#8211; o rok więcej niż człowiek, który przyczynił się do jego śmierci.&#8221;</p>
<p>W kwestii domniemania niewinności aż zacytuję cały artykuł Aktu, bo to chyba najlepiej zilustruje problem:</p>
<blockquote><p>Każda strona przyznaje swoim organom sądowym prawo zastosowania środków tymczasowych <strong>bez wysłuchania drugiej strony </strong>w stosownych przypadkach, a szczególności, gdy jakakolwiek zwłoka może spowodować dla posiadacza praw szkodę nie do naprawienia lub gdy istnieje możliwe do wykazania niebezpieczeństwo, że dowody zostaną zniszczone (…) Każda Strona przyznaje swoim organom sądowym prawo do podejmowania natychmiastowego działania w odpowiedzi na wniosek o zastosowanie środków tymczasowych</p></blockquote>
<p>To chyba można pozostawić bez komentarza.</p>
<p>Wymogi w kwestii ujawniania danych osobowych skrytykowało nawet GIODO. ACTA zawiera zapis na mocy którego &#8220;posiadacz praw&#8221; może zażądać przekazania mu danych osobowych osoby podejrzewanej o naruszenie jego praw własności intelektualnej, włączając w to <em>informacje dotyczące dowolnej osoby zaangażowanej w jakikolwiek aspekt naruszenia lub podejrzewanego naruszenia oraz dotyczące środków produkcji lub kanałów dystrybucji towarów lub usług stanowiących naruszenie lub co do których zachodzi podejrzenie naruszenia, w tym informacje umożliwiające identyfikację osób trzecich, co do których istnieje podejrzenie, że są zaangażowane w produkcję i dystrybucję takich towarów lub usług, oraz identyfikację kanałów dystrybucji tych towarów lub usług</em> &#8211; czyli wszystkich i jego babcię też. Bez wyroku. &#8220;Przynajmniej dla celów zgromadzenia dowodów&#8221;.</p>
<p>ACTA jest dokumentem bardzo ogólnym, nie zawierającym definicji własności intelektualnej. Dotyczy i metki z logo Nike, i leków generycznych. I właśnie przez to nakładanie na siebie przez Państwo ograniczeń, jest złe. Bo przez nieograniczone niczym stwierdzenia odcina się np. akceptację możliwości stosowania leków generycznych (czyli o takim samym składzie jak leki opatentowane, ale bez &#8220;metki&#8221;) w krajach trzeciego świata. Dodatkowo akty międzynarodowe mają pierwszeństwo przed ustawami.</p>
<p>Jeszcze kilka ciekawostek z ACTA:</p>
<ul>
<li>sugerowane jest niszczenie towaru jako domyślne zachowanie, nawet jeśli wystarczyłoby odprucie metki</li>
<li>urzędnicy nie mogą być pociągani do odpowiedzialności za działania w myśl ACTA</li>
<li>Polak, który przed polskim sądem przegra sprawę z wielkim koncernem, zatrudniającym za amerykańskie stawki prawnika, będzie musiał zapłacić za tego prawnika</li>
</ul>
<h2>Nie tą drogą?</h2>
<p>Największe zastrzeżenia budzi to, w jaki sposób postępowały prace nad ACTA. Prace te były trzymane w tajemnicy od samego początku, czyli roku 2006. Co nieco wyciekło w roku 2008, poprzez WikiLeaks. Wtedy też niektóre, najbardziej kontrowersyjne zapisy, zostały złagodzone (swoją drogą ciekawe co by było, gdyby sprawa nie wyszła na światło dzienne). Negocjacje trwały dalej, i dalej były niejawne. Co więcej, na pytanie organizacji pozarządowych o możliwość konsultacji, dostali odpowiedź odmowną, bo sprawa jest niejawna. Dalej sprawa była przepychana bocznymi drogami &#8211; np. informacja o przyjęciu porozumienia przez Radę Unii Europejskiej znalazła się na stronie 43 komunikatu prasowego na temat rolnictwa i rybołówstwa.</p>
<p>W polskim rządzie nie było lepiej &#8211; konsultacje między ministerstwami były prowadzone w trybie obiegowym, rozpoczętym na chwilę przed reorganizacją rządu, przez co dokument nie trafił do ministerstw, których w poprzedniej kadencji po prostu nie było.</p>
<p>Aktualnie rząd prze do podpisania dokumentu w Tokio 26 stycznia, pomimo tego, że ACTA zobowiązuje państwa do podpisu do 31 marca 2013 roku. Ale nasz rząd jest na tyle łaskawy, że planuje rozpocząć akcję informacyjną, tyle że po podpisaniu Aktu &#8211; tłumaczy się, że ACTA będzie musiała zostać jeszcze ratyfikowana przez Parlament, więc wcale nie jest za późno na tłumaczenie zalet umowy. Mnie ciekawi jednak, że tłumaczenia ze strony ministrów koncentrują się na odpieraniu zarzutów, a nie informowaniu jak konkretnie podpisanie ACTA poprawi sytuację twórców &#8211; wręcz przeciwnie, podkreślane jest, że ACTA absolutnie nic nie zmieni.</p>
<h2>Podsumowując</h2>
<p>Czy ACTA jest złym dokumentem? Tak, bo utrwala stare zasady, przekłada stare ustawodawstwo dotyczące materialnych towarów na &#8220;rynek&#8221; internetowy, a do czego to prowadzi wszyscy wiedzą. Tak, bo ogranicza swobodę państwa. Tak, bo jest bardzo ogólna, a dotyczy tematu zawierających wiele rzeczy wyjątkowych dla poszczególnych rynków (do jednego worka wrzucane są leki, oprogramowanie, trampki i piosenki). Tak, bo łamie pewne zasady: domniemania niewinności (zajmowanie a priori sprzętu, przekazywanie danych osobowych firmie/osobie skarżącej), równowagi prawnej między odbiorcą a twórcą.</p>
<p>Czy jest to powód do paranoi, że zaraz wszystkich pozamykają za wklejanie lolcatów? Nie.</p>
<p>ALE. Na mocy postanowień ACTA możliwy jest taki oto wyolbrzymiony scenariusz: z sieci BitTorrent ściągasz nowy system Ubuntu (całkiem legalnie &#8211; system jest darmowy). Universal Music, widząc ruch na torrentach, uznaje że piracisz, i rozpoczyna działania w myśl ACTA: rekwirują ci cały sprzęt (w myśl art. 12 ACTA), wyciągają dane osobowe o całej rodzinie i znajomych z fejsa (w myśl uogólnienia &#8220;dowolnej osoby zaangażowanej w jakikolwiek aspekt (&#8230;)&#8221; &#8211; art. 11 ACTA) i przekazują od razu do Universal (art. 11 ACTA). Przegrywasz, bo na pewno coś znajdą na kompie (chociażby bufor przeglądarki &#8211; tutaj szczególnie widać niedostosowanie starych uregulowań do aktualnych czasów, kiedy to żeby obejrzeć cokolwiek w Internecie trzeba to ściągnąć na dysk, czyli &#8211; skopiować), musisz zapłacić wyssane dane na podstawie jakiegokolwiek wyliczenia, jakie tylko Universalowi przyjdzie do głowy (art. 9 ACTA), i musisz zapłacić gażę amerykańskiego prawnika, który reprezentował Universal (art.9 pkt 5).</p>
<p>Jakkolwiek jest to przekoloryzowana historyjka, jest możliwa.</p>
<p>Nie jestem prawnikiem. Chciałem po prostu uzyskać kompetentne informacje a nie medialną i fanatyczną papkę. A co konkretnego znalazłem &#8211; przepisałem dla potomności. Jeśli w jakimkolwiek miejscu się mylę, proszę o informacje, poprawię.</p>
<p><strong>Edit:</strong></p>
<h2>Linki<strong></strong></h2>
<ul>
<li><a href="http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/586843,co_zawiera_acta_umowa_handlowa_dot_zwalczania_obrotu_towarami_podrobionymi_tekst_umowy_po_polsku.html">Treść ACTA</a></li>
<li><a href="http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&amp;id=1090">Uwagi Gwiazdowskiego do ACTA</a></li>
<li><a href="http://www.tvn24.pl/-1,1732413,0,1,acta-chroni-korporacje--nie-tworcow-kukiz-artysci-dostaja-ochlapy,wiadomosc.html">Kukiz o ACTA</a></li>
<li><a href="http://www.tvn24.pl/12690,1732379,0,1,giodo-acta-niebezpieczne-dla-konstytucyjnych-praw-i-wolnosci,wiadomosc.html">GIODO o ACTA</a></li>
<li><a href="http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/tomasz-lis-na-zywo/wideo/holdys-lipszyc-oraz-plk-lukaszewicz-szmajdzinska-i-swiat-23012012/6098539">Hołdys vs Lipszyc u Lisa</a></li>
</ul>
<div class="bottomcontainerBox" style="background-color:#F0F4F9;">
                <div style="float:left; width:85px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.krupinski.waw.pl%2F2012%2F01%2F24%2Fafera-z-acta%2F&amp;layout=button_count&amp;show_faces=false&amp;width=85&amp;action=like&amp;font=verdana&amp;colorscheme=light&amp;height=21" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width=85px; height:21px;" allowTransparency="true"></iframe></div>
                <div style="float:left; width:80px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <g:plusone size="medium" href="http://www.krupinski.waw.pl/2012/01/24/afera-z-acta/"></g:plusone>
                </div>
                    <div style="float:left; width:95px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                    <a href="http://twitter.com/share" class="twitter-share-button" data-url="http://www.krupinski.waw.pl/2012/01/24/afera-z-acta/"  data-text="Afera z ACTA" data-count="horizontal" data-via="leafnode">Tweet</a>
                    </div>			
            </div><div style="clear:both"></div><div style="padding-bottom:4px;"></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.krupinski.waw.pl/2012/01/24/afera-z-acta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chwila polemiki</title>
		<link>http://www.krupinski.waw.pl/2011/05/29/chwila-polemiki/</link>
		<comments>http://www.krupinski.waw.pl/2011/05/29/chwila-polemiki/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 May 2011 11:41:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Leszek Krupiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obserwacje]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.krupinski.waw.pl/?p=359</guid>
		<description><![CDATA[Draft tego wpisu leżał sobie przez kilka miesięcy, w międzyczasie mi się odechciało go kończyć, ale jako że był prawie skończony, dopisałem kilka zdań i wrzucam &#8211; co ma się kurzyć. Może ktoś powiedzieć, że mi się nudzi, ale stwierdziłem, że tak dla sportu, poodbijam piłeczkę z Ziemkiewiczem, i skomentuję jego ostatni felieton pt. &#8220;Młodzi-wykształceni [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Draft tego wpisu leżał sobie przez kilka miesięcy, w międzyczasie mi się odechciało go kończyć, ale jako że był prawie skończony, dopisałem kilka zdań i wrzucam &#8211; co ma się kurzyć.</em></p>
<p>Może ktoś powiedzieć, że mi się nudzi, ale stwierdziłem, że tak dla sportu, poodbijam piłeczkę z Ziemkiewiczem, i skomentuję jego ostatni felieton pt. &#8220;<a href="http://www.rp.pl/artykul/207443,534340.html">Młodzi-wykształceni mają przerąbane</a>&#8220;, dotyczący m. in. kwestii KDT, która mnie irytuje na poziomie porównywalnym chyba tylko z Wojnami Krzyżowymi.</p>
<blockquote><p>Rok temu wielu moich kolegów po piórze dało się zwieść argumentowi, że „prawo musi być szanowane” i po frajersku chwaliło panią Gronkiewicz-Waltz za urządzony „handlarzom” pogrom. Ja pisałem wtedy, że gdyby zarząd miasta kierował się interesem społecznym, mógł i powinien odczekać z opróżnieniem hali, aż kupcy otworzą nową.</p></blockquote>
<p>No cóż, podziwiam wiarę pana Ziemkiewicza, że mając więcej czasu &#8220;kupcy&#8221; (sziwan, specjalnie dla Ciebie, &#8220;kupcy&#8221; w cudzysłowach <img src='http://www.krupinski.waw.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ) zrobiliby cokolwiek. Datę końcową umowy znali w momencie tejże umowy podpisywania. Że nie zostanie przedłużona, wiadomo było na kilka miesięcy przed końcem jej trwania. Umowa skończyła się z końcem roku 2009. Eksmisja nastąpiła w lipcu. Mieli więc co najmniej rok czasu na podjęcie działań &#8211; a tymczasem ich działania ograniczyły się do wysuwania niczym nie uzasadnionych żądań przekazania im działki w centrum miasta na preferencyjnych warunkach, z pominięciem jakichkolwiek procedur.</p>
<p>Warto też pamiętać, że już poprzednia umowa ze spółką KDT, którą podpisał Lech Kaczyński, była wymęczona, bo już wtedy wstępnie planowano jej nie przedłużać.</p>
<blockquote><p>Pani prezydent uzasadniała pośpiech w oczyszczaniu terenu koniecznością budowy II linii metra. Po roku i dwóch miesiącach budowa II linii metra ograniczyła się do zrobienia, z wielką pompą i przed kamerami, kilku dziur o średnicy circa 5 cm, celem pobrania próbek gruntu. I to na odległym od KDT o kilometr Rondzie Daszyńskiego. I to dopiero przed kilkoma tygodniami.</p></blockquote>
<p>Tak&#8230; Bo handlarzy trzeba było poprosić o wyniesienie się w momencie, kiedy pod halę podjadą buldożery gotowe do pracy. I oczywiście prace będą prowadzone punktowo, zaczną przy Rondzie Daszyńskiego i prace w innych miejscach będą rozpoczęte, jak dojdzie do nich wykop. No i oczywiście umowa byłaby podpisywana w odstępach tygodniowych &#8211; bo przecież na dwa lata nikt by nie podpisał z powodów oczywistych.</p>
<blockquote><p>Kto zyskał na tej awanturze? Na pewno nie abstrakcyjnie pojmowane „prawo”, bo sąd uznał potem, że jakkolwiek tytuł kupców do zajmowania obiektu wygasł, usunięcia ich dokonano w sposób bezprawny, a agencja ochrony „Zubrzycki”, którą posłużyła się pani prezydent, miała nawet z tego tytułu kłopoty z koncesją.</p></blockquote>
<p>Sprawa działań agencji ochrony jest rzeczą osobną &#8211; jeśli popełnili błędy przy działaniu, to powinni ponieść karę. Aczkolwiek jeśli powodem odebrania koncesji (które nb. dalej nie jest pewne, bo procedura odwoławcza ciągle trwa) ma być stwierdzenie ludzi z KDT, że &#8220;zostali pobici&#8221;, to mam poważne wątpliwości, czy może to być podstawą. Oczywiście, jest kwestia skali zachowań ochroniarzy, ale każdy kto widział scenki spod KDT widział, że sytuacja nie wyglądała tak, że handlarze stali grzecznie a ochroniarze przyszli i ich spałowali.</p>
<p>Natomiast wyroku w kwestii bezprawności usunięcia handlarzy szukałem długo, ale nie znalazłem. Z drugiej strony, był wyrok sądu w sprawie zezwolenia na eksmisję, na podstawie którego jej dokonano.</p>
<blockquote><p>Na pewno nie „przestrzeń miejska”, bo przez większość tego roku hala stała tak samo jak dotąd, tylko pusta i odrapana</p></blockquote>
<p>Tu wystarczyła odrobina dobrej woli, żeby zauważyć, że przez większość tego czasu trwały poszukiwania kupca na strukturę hali.</p>
<blockquote><p>(wieżę Eiffla zbudowano w 12 miesięcy, pani Gronkiewicz-Waltz potrzebowała niewiele mniej, żeby rozebrać blaszany barak o dość lekkiej konstrukcji),</p></blockquote>
<p>Ciężko to komentować. Jeśli pan Ziemkiewicz chce porównywać, to niech porówna, ile trwało budowanie wieży Eiffla, a ile faktyczny czas rozbiórki hali, bo tutaj, jak wspomniałem wcześniej, dochodziło wiele dodatkowych kwestii, nie tylko bieganie panów z palnikami.</p>
<blockquote><p>a teraz straszy tam równie piękny płot.</p></blockquote>
<p>Pewnie inny prezydent by już zdążył tam postawić Krzywą Wieżę, a dookoła niej &#8211; Wiszące Ogrody.</p>
<blockquote><p>Trochę zyskała sama pani prezydent, bo dla naszej obrazowanszcziny „handlarz”, „prywaciarz”, noszący białe skarpety do czarnych mokasynów i mający kupę pieniędzy, które po sprawiedliwości powinni mieć raczej inteligenci, jest postacią równie znienawidzoną jak „wsiór”.</p></blockquote>
<p>Zaiste, w ciekawych kręgach się pan Ziemkiewicz obraca.</p>
<blockquote><p>Spektakularne rozpędzenie dorobkiewiczów bardzo czytelnikom Michnika przypadło do serca.</p></blockquote>
<p>A teraz pojechanie po stereotypach, wytwarzanych głównie w umysłach anty-gazwybowców.</p>
<blockquote><p>Ale przede wszystkim zyskały na tym okoliczne mnogie galerie handlowe, którym KDT robiło straszną konkurencję, sprzedając towary w najgorszym wypadku równie badziewne, a często lepsze, o połowę taniej.</p></blockquote>
<p>Pan Ziemkiewicz chyba nigdy nie był w tej hali. Owszem, były tam rzeczy tanie, ale, jak by to delikatnie powiedzieć&#8230; dla specyficznego grona odbiorców. Takich bardziej różowych i bardziej tlenionych niż średnia społeczeństwa. Pozostałe rzeczy były po pierwsze drogie, po drugie &#8220;na jedno kopyto&#8221; &#8211; na każdym stoisku tego samego typu 90% asortymentu się powtarzało.</p>
<blockquote><p>Fakt, że miasto robiło wszystko, aby kupców podzielić, że oferowało im różne korzystne lokalizacje, ale pod warunkiem, że małe sklepiki pozwolą się rozsypać po dużej przestrzeni, upewnił mnie − i nadal jestem o tym przekonany − że pani prezydent, z sobie wiadomych powodów, działała w interesie tego właśnie lobby.</p></blockquote>
<p>Pan Ziemkiewicz ma swoje wizje na różne tematy, jak nie przymierzając Kaczyński. A że wizje mogą się rozbiegać z rzeczywistością to zupełnie inna sprawa. Bo czy na zdrowy rozum łatwo jest zaproponować gigantyczne miejsce w dobrej lokalizacji, do tego na preferencyjnych warunkach właśnie dla tej grupy ludzi? Przecież to jawny żart z prawa!</p>
<blockquote><p>Tak należy tłumaczyć fenomen, że w kraju, gdzie prawo i jego wyroki wszystkim wiszą, w mieście, które latami nie jest w stanie wyegzekwować rzeczy najprostszych, nagle pani prezydent uparła się wyegzekwować jeden wyrok sądu już, natychmiast, prawem i lewem. I to akurat ten, z egzekucją którego można było bez żadnego problemu rok poczekać. Tylko że tu właśnie były określone, szmalowne siły, którym na załatwieniu sprawy zależało.</p></blockquote>
<p>I znowu kwestia &#8220;można było rok poczekać&#8221;. W ogóle co to za pomysł, żeby tych ludzi tylko utwierdzać w przekonaniu, że mogą sobie wbrew prawu zajmować publiczny teren? I czemu rok? Rok później sytuacja by wyglądała dokładnie tak samo &#8211; handlarze z KDT bez nowej hali, metro coraz bliżej, wielka afera. Do tego, jak sam pan Ziemkiewicz zauważył, proces rozbiórki hali trwa, więc trzeba go przygotować wcześniej &#8211; do roku Ziemkiewicza, trzeba by dodać kolejny rok, zanim można by było cokolwiek w tym miejscu zrobić.</p>
<blockquote><p>Nie chce mi się już powtarzać, że kraje zachodnie robią co mogą, aby właśnie wspierać „prywaciarzy”, aby zachęcać drobnych kupców do grupowania się we wspólnych przedsięwzięciach typu KDT.</p></blockquote>
<blockquote><p>W ten sposób tworzy się pewna konkurencja dla wielkich, sieciowych hipermarketów. Ale tam władza kieruje się dobrem społecznym. U nas jest swoistym zakładem usługowym, w którym kto ma kasę, może zamówić korzystne dla siebie rozwiązania. W kraju, gdzie można dać w łapę prokuratorowi czy inspektorowi skarbowemu, aby pod naprędce zmyślonymi, absurdalnymi zarzutami doprowadził firmę konkurenta do upadku, nic dziwić nie powinno.</p></blockquote>
<p>Promować to można legalne interesy, które faktycznie pozytywnie wpływają na gospodarkę. Trzeba promować postępowanie zgodnie z prawem, zgodnie z zasadami, które obowiązują wszystkich. Jak można promować ludzi, którzy chcą wymusić siłą preferencyjne warunki, lepsze niż inni?</p>
<blockquote><p>Ale przypominam o sprawie, by wydobyć inny jej aspekt. Otóż jako swego czasu częsty klient w KDT obserwowałem jego zdecydowaną proplatformerskość. Podczas wyborów w większości boksów wywieszone były plakaty PO, a w czasie wyborów samorządowych − samej pani Gronkiewicz-Waltz. Partia Tuska wydawała się naiwnym kupcom partią liberalną, promującą właśnie takich jak oni drobnych przedsiębiorców, dorabiających się mozolnie i od niczego, zamiast, jak każdy porządny członek „wysokorozwiniętego społeczeństwa socjalistycznego” siedzieć w kącie i czekać na zasiłek. Niestety, za naiwność się płaci.</p></blockquote>
<p>No cóż, wielu przejechało się na platformie, ale ciężko uznać to za punkt w obronie KDTowców.</p>
<blockquote><p>I to mi się kojarzy z innym „wojskiem” Platformy, propagandowo bardzo przez nią hołubionym i zajadle walczącym za nią na fejsbukach i forach internetowych, a od czasu do czasu na ulicy i, last but not least, przy wyborczych urnach: o „młodych, wykształconych i z dużych miast”.</p></blockquote>
<p>Jak widać w sondażach, ci najmłodsi wyborcy mają zamiar głosować na PiS. Na forach bronią Kaczyńskiego równie &#8220;zajadle&#8221; jak inni Tuska. Kula w płot.</p>
<blockquote><p>„Z badań Instytutu Pracy i Polityki Socjalnej wynika, że rzesza bezrobotnych absolwentów w latach 2011 – 2015 może przekroczyć nawet 3 miliony” − cytuję za „Dziennikiem. Gazetą Prawną”. Taki efekt da prawdopodobnie wejście na rynek pracy 2 milionów obecnych studentów i uczniów. Obecnie stopa bezrobocia wśród młodzieży wynosi – według tego samego źródła – 25 proc., czyli jest ponad dwa razy większa niż bezrobocie w ogóle, i jedna z najwyższych w UE.</p>
<p>Czy może być inaczej? Kto uważnie obserwuje państwo Tuska i jego priorytety wie od dawna, że to logiczna konsekwencja przyjętych założeń. Jeśli się kieruje przede wszystkim interesem zorganizowanych sitw i lobbies, korporacyjnych zarządców i establishmentów, to młodzi muszą ponieść konsekwencje. Podobnie, jak drobni przedsiębiorcy muszą ponieść konsekwencje, gdy władza wysługuje się wielkim korporacjom. A że ta władza tak właśnie postępuje, pisze o tym od miesięcy i ja, i wielu innych, i jak na razie, niestety, jest to wołanie na puszczy. Najwyraźniej młodzi muszą dopiero dostać w de, jak warszawscy kupcy, żeby zacząć myśleć. Na przykład o tym, kto będzie musiał spłacać te wszystkie gigantyczne długi, które Tusk zaciąga na prawo i lewo, aby zapewnić sobie zadowolenie wyborców „żyjących tu i teraz”.</p></blockquote>
<p>Łojezu, a to to już ciężko komentować. Paranoidalne pitolenie o złym rządzie na usługach wielkich korporacji. Żeby widzieć problem w gigantycznych długach nie trzeba wcale mieć takich paranoidalnych wizji, nie trzeba posiłkować się retoryką anty-establishmentowych hipisów z lat 70-tych. Czy bezrobocie wśród grupy określanej jako &#8220;absolwenci&#8221; jest duże? Jest, bardzo. Czy można powiedzieć z czystym sumieniem &#8220;to w całości wina rządu&#8221;? NIE! Chyba że za winę rządu uzna się niezrobienie wystarczającej ilości miejsc pracy (śmiech na sali), niewystarczające ułatwienia w zakładaniu firm (bez jaj, jakoś ludzie sobie radzą mimo wszystko &#8211; i nie, nie twierdzę że nic nie trzeba w tej kwestii robić), czy też niepokierowanie odpowiednio losem młodych ludzi (takoż śmiech &#8211; ale trochę smutny śmiech, bo może to by było jednak potrzebne&#8230;)</p>
<blockquote><p>Anegdotka na koniec mi się przypomniała (&#8230;)</p></blockquote>
<p>Tu pan Ziemkiewicz zupełnie już odszedł od meritum sprawy. Połączył w jednym artykule legalność akcji przeciw straganiarzom z KDT z wiarą w chęci i możliwości Platformy ku zmianom na lepsze dla elektoratu. Nie komentuję, bo nie widzę związku z tematem przewodnim, a także dlatego, że pan Ziemkiewicz robi to w wyjątkowo żenujący sposób &#8211; zamiast powiedzieć w czym jest problem, rzuca inwektywy. Ale czegoś innego się nie spodziewałem.</p>
<div class="bottomcontainerBox" style="background-color:#F0F4F9;">
                <div style="float:left; width:85px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.krupinski.waw.pl%2F2011%2F05%2F29%2Fchwila-polemiki%2F&amp;layout=button_count&amp;show_faces=false&amp;width=85&amp;action=like&amp;font=verdana&amp;colorscheme=light&amp;height=21" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width=85px; height:21px;" allowTransparency="true"></iframe></div>
                <div style="float:left; width:80px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <g:plusone size="medium" href="http://www.krupinski.waw.pl/2011/05/29/chwila-polemiki/"></g:plusone>
                </div>
                    <div style="float:left; width:95px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                    <a href="http://twitter.com/share" class="twitter-share-button" data-url="http://www.krupinski.waw.pl/2011/05/29/chwila-polemiki/"  data-text="Chwila polemiki" data-count="horizontal" data-via="leafnode">Tweet</a>
                    </div>			
            </div><div style="clear:both"></div><div style="padding-bottom:4px;"></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.krupinski.waw.pl/2011/05/29/chwila-polemiki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>U Poczty Polskiej bez zmian</title>
		<link>http://www.krupinski.waw.pl/2011/03/07/u-poczty-polskiej-bez-zmian/</link>
		<comments>http://www.krupinski.waw.pl/2011/03/07/u-poczty-polskiej-bez-zmian/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Mar 2011 12:23:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Leszek Krupiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obserwacje]]></category>
		<category><![CDATA[poczta polska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.krupinski.waw.pl/?p=402</guid>
		<description><![CDATA[Kolejne awizo &#8211; paczka z Hong Kongu. Kupowanie od nich z wysyłką kurierską jest bez sensu &#8211; za drogo. Po grudniowych przejściach miałem nadzieję, że 40-60-osobowe kolejki to efekt świąteczny, który się już skończył. Niestety nie. Znowu na bileciku wyskoczyła radosna liczba osób oczekujących: 45; z moich obserwacji wynika, że to jakaś godzina czekania w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kolejne awizo &#8211; paczka z Hong Kongu. Kupowanie od nich z wysyłką kurierską jest bez sensu &#8211; za drogo. Po grudniowych przejściach miałem nadzieję, że 40-60-osobowe kolejki to efekt świąteczny, który się już skończył. Niestety nie. Znowu na bileciku wyskoczyła radosna liczba osób oczekujących: 45; z moich obserwacji wynika, że to jakaś godzina czekania w kolejce. Temat jest nie do przeskoczenia &#8211; nie mogę zamówić kurierem do pracy, nie mam też jak odebrać, jak łaskawie odwiedza mnie listonosz (bo jak znaczna większość Polaków, jestem w tych godzinach w pracy). A godzina czasu jest dla mnie dużą stratą &#8211; czy to odjęta z godzin pracy, czy z odpoczynku.</p>
<p>Z czasów studenckich pamiętam, że osoba roznosząca ulotki zarabiała wtedy jakieś 8 zł za godzinę. Nie chce ktoś założyć interesu oferującego staczy w kolejce na poczcie? Dychę mogę zapłacić.</p>
<div class="bottomcontainerBox" style="background-color:#F0F4F9;">
                <div style="float:left; width:85px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.krupinski.waw.pl%2F2011%2F03%2F07%2Fu-poczty-polskiej-bez-zmian%2F&amp;layout=button_count&amp;show_faces=false&amp;width=85&amp;action=like&amp;font=verdana&amp;colorscheme=light&amp;height=21" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width=85px; height:21px;" allowTransparency="true"></iframe></div>
                <div style="float:left; width:80px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <g:plusone size="medium" href="http://www.krupinski.waw.pl/2011/03/07/u-poczty-polskiej-bez-zmian/"></g:plusone>
                </div>
                    <div style="float:left; width:95px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                    <a href="http://twitter.com/share" class="twitter-share-button" data-url="http://www.krupinski.waw.pl/2011/03/07/u-poczty-polskiej-bez-zmian/"  data-text="U Poczty Polskiej bez zmian" data-count="horizontal" data-via="leafnode">Tweet</a>
                    </div>			
            </div><div style="clear:both"></div><div style="padding-bottom:4px;"></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.krupinski.waw.pl/2011/03/07/u-poczty-polskiej-bez-zmian/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W kinie bywam dosyć regularnie Może nie jest&#8230;</title>
		<link>http://www.krupinski.waw.pl/2011/03/06/idzie-polak-do-kina/</link>
		<comments>http://www.krupinski.waw.pl/2011/03/06/idzie-polak-do-kina/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Mar 2011 21:30:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Leszek Krupiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obserwacje]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.krupinski.waw.pl/?p=398</guid>
		<description><![CDATA[W kinie bywam dosyć regularnie. Może nie jest to raz w tygodniu, ale też nie raz na rok. Wczoraj byłem po raz kolejny, i wyjście to skłoniło mnie do pewnej refleksji &#8211; nie na temat filmu (Czarny Łabędź jest super, tak na marginesie), ale na temat współobywateli w kinie. Ostatnie dwa filmy, na których byłem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;">W kinie bywam dosyć regularnie. Może nie jest to raz w tygodniu, ale też nie raz na rok. Wczoraj byłem po raz kolejny, i wyjście to skłoniło mnie do pewnej refleksji &#8211; nie na temat filmu (<em>Czarny Łabędź</em> jest super, tak na marginesie), ale na temat współobywateli w kinie.</p>
<p style="text-align: left;">Ostatnie dwa filmy, na których byłem (i po części trzecie wyjście &#8211; musical) miały dosyć specyficzną widownię &#8211; &#8220;Jak zostać królem&#8221; i &#8220;Czarny Łabędź&#8221; to nie są filmy dla masówki, w stylu &#8220;Chyba może jednak jutro na pewno&#8221; czy &#8220;Jak się pozbyć rozstępów&#8221; (pomimo że &#8220;Jak zostać królem&#8221; był w Polsce reklamowany jako film, który &#8220;rozbawi do łez&#8221;). Większość ludzi wchodzących do sali kinowej była w wieku konkretniejszym (&gt;30), zapewne świadomych tego, na jaki film idą. Mi osobiście to się spodobało &#8211; że nie będzie gadania, popcornu i głupkowatego śmiechu. Oj jak się myliłem&#8230; Ale to tylko część problemów i ciekawych obserwacji.</p>
<p style="text-align: left;">Cokolwiek by mówić o szeroko określonej &#8220;młodzieży&#8221;, oni przynajmniej wiedzą jak wyłączyć/wyciszyć telefon (czy to robią to inna kwestia). Natomiast w kinie pani siedząca obok mnie przez pierwsze 5 minut filmu walczyła z komórką, która wydawała dziwne odgłosy &#8211; nie wiem czy ktoś do niej aktualnie dzwonił, czy pani wciskała co nie trzeba, efekt był irytujący. Inna pani trzymała komórkę cały czas w ręku, co jakiś czas świecąc po oczach jak ktoś dzwonił, a przez ostatnie 20 minut sprawdzając co chwilę aktualną godzinę (pewnie ostatni autobus odjeżdżał).</p>
<p style="text-align: left;">Chichoty czy głośne wybuchy śmiechu to nie jest wyłącznie domena rozbawionego towarzystwa karków i wydekoltowanych blondynek &#8211; grupa wytapirowanych pań w wieku lat około pięćdziesięciu potrafi być równie męczące. Rozkoszna grupka wchodzi w ostatnim momencie, wydziera się, rozrzuca popcorn i ogólnie zajmuje otoczenie swoją zbiorową osobą.</p>
<p style="text-align: left;">Oglądanie konkretnie &#8220;Czarnego Łabędzia&#8221; ukazało rzecz międzypokoleniową. W filmie jest kilka scen erotycznych &#8211; homoerotycznych, heteroerotycznych, autoerotycznych &#8211; i przy większości z nich słychać było głupie chichoty, dobiegające zarówno od państwa po 40-tce siedzących obok, jak i grupy późnomłodzieżowej, której lokalizację poznała cała sala po głośnych rykach jeszcze przed rozpoczęciem seansu. Ciekawy fakt, że wspólnota pokolenia &gt;40 i &lt;25 to kiepskie przyjmowanie kwestii seksualnych.</p>
<p style="text-align: left;">Drobne rzeczy jak np. to, że niby schludny pan roztacza woń parszywą, już nawet pomijam, bo to nie jest ani wyjątkowe dla miejsca, ani dla grupy wiekowej. Kultura popcornu też już nie wzbudza we mnie ekscytacji &#8211; najwyraźniej statystyczny człowiek nie jest w stanie wytrzymać bez kłapania paszczą 1,5h, takoż bez wypicia 1L napoju gazowanego (1L to średni napój według norm kinowych). A, no i tutaj jeszcze jedna rzecz &#8211; na filmach z młodszą widownią jest mniej biegania w trakcie filmu do toalety.</p>
<p style="text-align: left;">Na zakończenie &#8211; rozmowa (B)lond wydekoltowanej paniusi ze swoim (K)arkiem:</p>
<p style="text-align: left;"><em>(B) I jak, podobało ci się? Bo mi bardzo!</em></p>
<p style="text-align: left;"><em>(K) E tam, nuda. Połowę przespałem.</em></p>
<p style="text-align: left;">Ciekawe po co na ten film poszli &#8211; może ten film też jakoś mądrze u nas reklamowali.</p>
<div class="bottomcontainerBox" style="background-color:#F0F4F9;">
                <div style="float:left; width:85px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.krupinski.waw.pl%2F2011%2F03%2F06%2Fidzie-polak-do-kina%2F&amp;layout=button_count&amp;show_faces=false&amp;width=85&amp;action=like&amp;font=verdana&amp;colorscheme=light&amp;height=21" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width=85px; height:21px;" allowTransparency="true"></iframe></div>
                <div style="float:left; width:80px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <g:plusone size="medium" href="http://www.krupinski.waw.pl/2011/03/06/idzie-polak-do-kina/"></g:plusone>
                </div>
                    <div style="float:left; width:95px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                    <a href="http://twitter.com/share" class="twitter-share-button" data-url="http://www.krupinski.waw.pl/2011/03/06/idzie-polak-do-kina/"  data-text="W kinie bywam dosyć regularnie Może nie jest&#8230;" data-count="horizontal" data-via="leafnode">Tweet</a>
                    </div>			
            </div><div style="clear:both"></div><div style="padding-bottom:4px;"></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.krupinski.waw.pl/2011/03/06/idzie-polak-do-kina/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Genialne pomysły z TV</title>
		<link>http://www.krupinski.waw.pl/2011/03/02/genialne-pomysly-z-tv/</link>
		<comments>http://www.krupinski.waw.pl/2011/03/02/genialne-pomysly-z-tv/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Mar 2011 19:45:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Leszek Krupiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obserwacje]]></category>
		<category><![CDATA[Osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[big bang theory]]></category>
		<category><![CDATA[koszulka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.krupinski.waw.pl/?p=395</guid>
		<description><![CDATA[Jednak z siedzenia przed telewizorem można coś wynieść (nie, nie skrzywienie kręgosłupa). Miałem pewien problem &#8211; wydumany, ale jednak. Otóż lubię koszulki z ciekawymi nadrukami, ale mało kto w Polsce robi takie w ilościach na tyle dużych, żeby opłacał się sitodruk. Większość jest robiona folią Flex lub inną, podobną technologią termotransferową. Ma to wielki minus [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jednak z siedzenia przed telewizorem można coś wynieść (nie, nie skrzywienie kręgosłupa). Miałem pewien problem &#8211; wydumany, ale jednak. Otóż lubię koszulki z ciekawymi nadrukami, ale mało kto w Polsce robi takie w ilościach na tyle dużych, żeby opłacał się sitodruk. Większość jest robiona folią Flex lub inną, podobną technologią termotransferową. Ma to wielki minus &#8211; folia zatyka szczeliny w tkaninie, przez co koszulka od środka też się robi gumowa; jaki to ma wpływ na skórę nie muszę mówić.</p>
<p>Ostatnio zrobiłem sobie koszulkę na zamówienie, ale miała opisany wyżej problem, więc leżała przez pewien czas w szafie. Ale pewnego wieczoru, podczas oglądania The Big Bang Theory, doznałem natchnienia. Sheldon, jeden z głównych bohaterów, prawie wyłącznie pod t-shirtami nosi koszulki z długim rękawem. I stwierdziłem &#8211; no jasne! Przecież warstwa separująca rozwiąże problem! Przetestowałem, działa, planuję zamówienia kolejnych koszulek z nadrukami.</p>
<div class="bottomcontainerBox" style="background-color:#F0F4F9;">
                <div style="float:left; width:85px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.krupinski.waw.pl%2F2011%2F03%2F02%2Fgenialne-pomysly-z-tv%2F&amp;layout=button_count&amp;show_faces=false&amp;width=85&amp;action=like&amp;font=verdana&amp;colorscheme=light&amp;height=21" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width=85px; height:21px;" allowTransparency="true"></iframe></div>
                <div style="float:left; width:80px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <g:plusone size="medium" href="http://www.krupinski.waw.pl/2011/03/02/genialne-pomysly-z-tv/"></g:plusone>
                </div>
                    <div style="float:left; width:95px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                    <a href="http://twitter.com/share" class="twitter-share-button" data-url="http://www.krupinski.waw.pl/2011/03/02/genialne-pomysly-z-tv/"  data-text="Genialne pomysły z TV" data-count="horizontal" data-via="leafnode">Tweet</a>
                    </div>			
            </div><div style="clear:both"></div><div style="padding-bottom:4px;"></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.krupinski.waw.pl/2011/03/02/genialne-pomysly-z-tv/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Promocja promocja</title>
		<link>http://www.krupinski.waw.pl/2010/12/13/promocja-promocja/</link>
		<comments>http://www.krupinski.waw.pl/2010/12/13/promocja-promocja/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Dec 2010 20:56:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Leszek Krupiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obserwacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.krupinski.waw.pl/?p=375</guid>
		<description><![CDATA[Tym razem nie będzie problemów ludzkości, tylko bardzo przyziemne, dosyć oczywiste sprawy. W polityce bagno takie, że nie chce się komentować. Nie lubię jak mnie ktoś robi w jajo. Wiem, że wszelkie &#8220;promocje&#8221; w supermarketach to przekręty &#8211; w najlepszym przypadku jest tak, że jedna rzecz jest 10 gr tańsza, a reszta 5 zł droższa. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Tym razem nie będzie problemów ludzkości, tylko bardzo przyziemne, dosyć oczywiste sprawy. W polityce bagno takie, że nie chce się komentować.</em></p>
<p>Nie lubię jak mnie ktoś robi w jajo. Wiem, że wszelkie &#8220;promocje&#8221; w supermarketach to przekręty &#8211; w najlepszym przypadku jest tak, że jedna rzecz jest 10 gr tańsza, a reszta 5 zł droższa. Ale widać to dopiero, jak się robi zakupy w jednym miejscu regularnie.</p>
<p>Na cotygodniowych zakupach zauważyłem, że papierowe ręczniki, który to &#8220;model&#8221; zwykle kupuję, są w promocji &#8220;3+1 gratis&#8221;. Nie potrzebowałem akurat jakoś pilnie, ale jako że taka korzystna promocja, to byłem skłonny wziąć &#8211; w końcu się nie zmarnuje, a parę złotych zostanie w kieszeni.</p>
<p>Ale zerknąłem na cenę.</p>
<p>Te 3 rolki kosztowały ~10 zł. Szybkie obliczenia wykazały, że to coś sporo, bo do tej pory płaciłem ~5 zł za paczkę dwóch. Szybkie przejście do półki z &#8220;niepromocyjnymi&#8221; ręcznikami wyjaśniły tajemnicę &#8211; teraz zwykłe opakowanie dwóch rolek kosztuje 6,99 zł. Stwierdziłem &#8220;No wai&#8221;, tak to nie będziemy się bawić, i ręczników nie wziąłem. Pewnie im poszło w pięty.</p>
<p>Tak więc, drogi konsumencie, bądź świadomy, i nie graj w ich gierki, według ich zasad. Fight the power! Excelsior!</p>
<div class="bottomcontainerBox" style="background-color:#F0F4F9;">
                <div style="float:left; width:85px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.krupinski.waw.pl%2F2010%2F12%2F13%2Fpromocja-promocja%2F&amp;layout=button_count&amp;show_faces=false&amp;width=85&amp;action=like&amp;font=verdana&amp;colorscheme=light&amp;height=21" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width=85px; height:21px;" allowTransparency="true"></iframe></div>
                <div style="float:left; width:80px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <g:plusone size="medium" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/12/13/promocja-promocja/"></g:plusone>
                </div>
                    <div style="float:left; width:95px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                    <a href="http://twitter.com/share" class="twitter-share-button" data-url="http://www.krupinski.waw.pl/2010/12/13/promocja-promocja/"  data-text="Promocja promocja" data-count="horizontal" data-via="leafnode">Tweet</a>
                    </div>			
            </div><div style="clear:both"></div><div style="padding-bottom:4px;"></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.krupinski.waw.pl/2010/12/13/promocja-promocja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Granice zaufania</title>
		<link>http://www.krupinski.waw.pl/2010/11/30/granice-zaufania/</link>
		<comments>http://www.krupinski.waw.pl/2010/11/30/granice-zaufania/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Nov 2010 22:06:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Leszek Krupiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obserwacje]]></category>
		<category><![CDATA[bank]]></category>
		<category><![CDATA[mbank]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[zaufanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.krupinski.waw.pl/?p=369</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy w grę wchodzą pieniądze, zaufanie jest istotną kwestią. Pewne rzeczy można wybaczyć, innych nie. Na przykład bankowi mogę wybaczyć, że ma planowane przestoje, kiedy na przykład aktualizowane jest oprogramowanie. Mogę też wybaczyć przestój nieplanowany &#8211; cóż, awarie się zdarzają, nawet najlepszym. Poklnę trochę, że nie mogę się dostać do moich pieniędzy, ale wcześniej czy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a title="http://www.krupinski.waw.pl/wp-content/uploads/2010/11/mbanktonie1.png" href="http://www.krupinski.waw.pl/wp-content/uploads/2010/11/mbanktonie1.png" rel="lightbox[369]"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-370" title="Przelewowa ruletka" src="http://www.krupinski.waw.pl/wp-content/uploads/2010/11/mbanktonie1-150x150.png" alt="źródło: niebezpiecznik.pl" width="150" height="150" /></a></p>
<p>Kiedy w grę wchodzą pieniądze, zaufanie jest istotną kwestią. Pewne rzeczy można wybaczyć, innych nie. Na przykład bankowi mogę wybaczyć, że ma planowane przestoje, kiedy na przykład aktualizowane jest oprogramowanie. Mogę też wybaczyć przestój nieplanowany &#8211; cóż, awarie się zdarzają, nawet najlepszym. Poklnę trochę, że nie mogę się dostać do moich pieniędzy, ale wcześniej czy później zobaczę, że wszystko jest na swoim miejscu.</p>
<p>mBank wczoraj zrobił rzecz, którą wybaczyć trudno. Przez błędy w systemie przelewy trafiały nie tam gdzie trzeba. Wprawdzie rzecznik prasowy banku mówił, że niepoprawne są tylko i wyłącznie opisy, ale z innych źródeł wiadomo, że nie było tak różowo. Ktoś dostał nie swoją pensję, ktoś inny dostał płatności za dziwne przedmioty z allegro. Rano robiłem kilka większych przelewów, zastanawiałem się, czy dojdą we właściwe miejsce &#8211; jeden wiem, że doszedł, zobaczymy co z drugim.</p>
<p>Nie wiem, co przewiduje procedura kryzysowa na okoliczność przelewowej ruletki, ale mBank&#8230; zablokował dostęp do wyciągów. Możliwe, że to po to, aby odciąć potencjalny dostęp do danych osobowych zawartych w potwierdzeniach przelewu, ale to tylko spotęgowało uczucie niewiedzy co się dzieje ze środkami na kontach.</p>
<p>Nawet jeśli bezpośrednio mnie to nie dotknie, to i tak fundament zaufania został poważnie naruszony &#8211; przez błąd banku moje pieniądze mogę bezpowrotnie stracić &#8211; no bo przecież jeśli wyjdą one poza bank, to nie ma gwarancji, że ktoś je zwróci.</p>
<p>mBank ogłaszał wielki sukces, jakim było wprowadzenie przelewów natychmiastowych (bez czekania na sesję Elixiru) do MultiBanku (który niby jest w tej samej grupie kapitałowej, co mBank, ale posiada osobny system informatyczny) &#8211; możliwe, że przy tej okazji coś zostało niedopatrzone.</p>
<p><small><em>Obraz zarąbany bezczelnie z niebezpiecznik.pl</em></small></p>
<div class="bottomcontainerBox" style="background-color:#F0F4F9;">
                <div style="float:left; width:85px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.krupinski.waw.pl%2F2010%2F11%2F30%2Fgranice-zaufania%2F&amp;layout=button_count&amp;show_faces=false&amp;width=85&amp;action=like&amp;font=verdana&amp;colorscheme=light&amp;height=21" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width=85px; height:21px;" allowTransparency="true"></iframe></div>
                <div style="float:left; width:80px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <g:plusone size="medium" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/11/30/granice-zaufania/"></g:plusone>
                </div>
                    <div style="float:left; width:95px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                    <a href="http://twitter.com/share" class="twitter-share-button" data-url="http://www.krupinski.waw.pl/2010/11/30/granice-zaufania/"  data-text="Granice zaufania" data-count="horizontal" data-via="leafnode">Tweet</a>
                    </div>			
            </div><div style="clear:both"></div><div style="padding-bottom:4px;"></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.krupinski.waw.pl/2010/11/30/granice-zaufania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Demagogia, czyli jak liczyć, żeby wyszło na nasze</title>
		<link>http://www.krupinski.waw.pl/2010/09/25/demagogia-czyli-jak-liczyc-zeby-wyszlo-na-nasze/</link>
		<comments>http://www.krupinski.waw.pl/2010/09/25/demagogia-czyli-jak-liczyc-zeby-wyszlo-na-nasze/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 25 Sep 2010 11:32:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Leszek Krupiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obserwacje]]></category>
		<category><![CDATA[finanse]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta prawna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.krupinski.waw.pl/?p=365</guid>
		<description><![CDATA[Z dzisiejszego artykułu w Gazecie Prawnej pt. &#8220;Kosztowny niewypał z elektroniczną bransoletą&#8220;: URZĄDZENIA SYSTEMU DOZORU elektronicznego kosztowały 22 mln zł. Ale z tzw. bransoletek skorzystały tylko 223 osoby. Zamiast oszczędzać, państwo płaci 100 tys. zł na skazanego! Jeśli tak &#8211; to ja przebijam. Stadion narodowy kosztował już pewnie z 200 mln zł (planowany całkowity koszt [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z dzisiejszego artykułu w <a href="http://gazetaprawna.pl/">Gazecie Prawnej</a> pt. &#8220;<a href="http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/453708,kosztowny_niewypal_z_elektroniczna_bransoleta.html">Kosztowny niewypał z elektroniczną bransoletą</a>&#8220;:</p>
<blockquote><p>URZĄDZENIA SYSTEMU DOZORU elektronicznego kosztowały 22 mln zł. Ale z tzw. bransoletek skorzystały tylko 223 osoby. Zamiast oszczędzać, państwo płaci 100 tys. zł na skazanego!</p></blockquote>
<p>Jeśli tak &#8211; to ja przebijam. Stadion narodowy kosztował już pewnie z 200 mln zł (planowany całkowity koszt to ok. 1,5 mld zł), skorzystało z niego jak na razie 0 widzów, to znaczy że stadion to koszt nieskończoność zł na widza!</p>
<p>Według informacji z tego samego artykułu, miesięczny koszt operacyjny to 750 tys. zł. Dzieląc to na aktualnych 223 skazanych korzystających z systemu, wychodzi ok 3,4 tys. zł miesięcznie &#8211; w porównaniu do pięciu tysięcy na zwykłego więżnia, to jest już zysk. Zapewne przy zwiększeniu ilości więźniów z &#8220;obrączkami&#8221; koszt na osobę będzie się rozkładał jeszcze korzystniej. A że jest koszt wejścia&#8230; zawsze jest. Im dłużej to będzie działało, tym sensowniejszy będzie wynik finansowy.</p>
<p>Można się przyczepić, że długo to trwało, że ten wspomniany koszt wejścia jest zbyt duży (ale czy na stworzenie dużego systemu tej klasy 22 mln zł to faktycznie tak dużo?), ale takie wyliczenia są po prostu durne.</p>
<div id="_mcePaste" style="overflow: hidden; position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px;">
<h1 class="glowny">Kosztowny niewypał z elektroniczną bransoletą</h1>
</div>
<div class="bottomcontainerBox" style="background-color:#F0F4F9;">
                <div style="float:left; width:85px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.krupinski.waw.pl%2F2010%2F09%2F25%2Fdemagogia-czyli-jak-liczyc-zeby-wyszlo-na-nasze%2F&amp;layout=button_count&amp;show_faces=false&amp;width=85&amp;action=like&amp;font=verdana&amp;colorscheme=light&amp;height=21" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width=85px; height:21px;" allowTransparency="true"></iframe></div>
                <div style="float:left; width:80px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <g:plusone size="medium" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/09/25/demagogia-czyli-jak-liczyc-zeby-wyszlo-na-nasze/"></g:plusone>
                </div>
                    <div style="float:left; width:95px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                    <a href="http://twitter.com/share" class="twitter-share-button" data-url="http://www.krupinski.waw.pl/2010/09/25/demagogia-czyli-jak-liczyc-zeby-wyszlo-na-nasze/"  data-text="Demagogia, czyli jak liczyć, żeby wyszło na nasze" data-count="horizontal" data-via="leafnode">Tweet</a>
                    </div>			
            </div><div style="clear:both"></div><div style="padding-bottom:4px;"></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.krupinski.waw.pl/2010/09/25/demagogia-czyli-jak-liczyc-zeby-wyszlo-na-nasze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Priorytety medialne</title>
		<link>http://www.krupinski.waw.pl/2010/09/11/priorytety-medialne/</link>
		<comments>http://www.krupinski.waw.pl/2010/09/11/priorytety-medialne/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Sep 2010 10:51:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Leszek Krupiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obserwacje]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[fakty]]></category>
		<category><![CDATA[telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[tusk]]></category>
		<category><![CDATA[tvn]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.krupinski.waw.pl/?p=357</guid>
		<description><![CDATA[Kolejna choroba w Polsce: media, które mają dziwne priorytety. Tusk pojechał w podróż po krajach Azji południowo-wschodniej, co może sporo dać w kwestii wymiany handlowej. Jakkolwiek mamy długą historię pozytywnej współpracy gospodarczej z Indiami czy Wietnamem, ostatnio się nieco w tej kwestii zapuściliśmy. I co? W &#8220;Faktach TVN&#8221; materiał o tym jakim samochodem jechała delegacja [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kolejna choroba w Polsce: media, które mają dziwne priorytety. Tusk pojechał w podróż po krajach Azji południowo-wschodniej, co może sporo dać w kwestii wymiany handlowej. Jakkolwiek mamy długą historię pozytywnej współpracy gospodarczej z Indiami czy Wietnamem, ostatnio się nieco w tej kwestii zapuściliśmy. I co? W &#8220;Faktach TVN&#8221; materiał o tym jakim samochodem jechała delegacja rządowa. Już w &#8220;Dzień dobry TVN&#8221; materiał był bardziej merytoryczny &#8211; rozmowa o faktycznych potencjalnych korzyściach z wyprawy, ale nagłówek był już typowy &#8211; &#8220;Egzotyczna wyprawa Tuska&#8221; (czy coś takiego), podkreślający tylko nagonkę na wyjazdy zagraniczne polskich delegacji, rozpoczętą przy okazji wyjazdu do Ameryki Południowej (która nota bene żadnych efektów, poza kurtuazyjnymi, nie miała).</p>
<p>W gazetach na temat wyjazdu &#8211; nic, albo prawie nic. Wiadomości w telewizji publicznej oglądam rzadko, więc nie mam porównania, ale poziom stronniczości doboru informacji skutecznie mnie zniechęcił do oglądania ich programów informacyjnych.</p>
<div class="bottomcontainerBox" style="background-color:#F0F4F9;">
                <div style="float:left; width:85px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.krupinski.waw.pl%2F2010%2F09%2F11%2Fpriorytety-medialne%2F&amp;layout=button_count&amp;show_faces=false&amp;width=85&amp;action=like&amp;font=verdana&amp;colorscheme=light&amp;height=21" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width=85px; height:21px;" allowTransparency="true"></iframe></div>
                <div style="float:left; width:80px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                <g:plusone size="medium" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/09/11/priorytety-medialne/"></g:plusone>
                </div>
                    <div style="float:left; width:95px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
                    <a href="http://twitter.com/share" class="twitter-share-button" data-url="http://www.krupinski.waw.pl/2010/09/11/priorytety-medialne/"  data-text="Priorytety medialne" data-count="horizontal" data-via="leafnode">Tweet</a>
                    </div>			
            </div><div style="clear:both"></div><div style="padding-bottom:4px;"></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.krupinski.waw.pl/2010/09/11/priorytety-medialne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

